Młody pies gryzie? Można go skarcić, ale tylko w następujący sposób

Młody pies gryzie? Można go skarcić, ale tylko w następujący sposób
Share

Bez kary nie ma nauki. Jeśli nie uświadomisz psu, że nie wolno mu gryźć co popadnie, będziesz chodzić ze szramami na rękach, mieszkanie będzie straszyć porysowanymi meblami, a sam zwierzak może zostać porażony prądem lub pokaleczyć się odgryzionymi, ostrymi przedmiotami. – Nie krzycz jednak, nie szarp go, nie bij, nie blokuj na siłę szczęki, bo tego rodzaju kary nadwątlają relację – zastrzega Andrzej Kłosiński, behawiorysta i dyrektor Centre Of Applied Pet Ethology Polska. – Przez nie zwierzak będzie straumatyzowany. A lęk, gdy raz się pojawi, bardzo trudno pokonać. Dlatego dużo lepsze są inne sposoby…

O co chodzi? Kiedy psiak zaczyna łapać nas za ręce i gryźć, niekiedy dość mocno, zdecydowanie je zabierzmy. Odsuńmy się, odwróćmy. Odizolujmy go od siebie na minutę, dwie. Można przy tym głośno pisnąć, żeby pokazać, że sprawił nam ból. Zwierzę dzięki temu szybko nauczy się, że traci przyjemność zabawy z nami, kiedy zachowuje się w sposób niewłaściwy.

Czasami jednak, dodatkowo, trzeba sięgnąć po inne rozwiązania, w zależności od tego, jaka jest przyczyna gryzienia. A te bywają przeróżne. Młody pies może gryźć, bo wyrzynają mu się zęby. Robi to najczęściej między trzecim a siódmym miesiącem życia. Wtedy pozbywa się mleczaków, na miejsce których pojawiają się zęby stałe. Rozpychają one i rozsuwają zębodoły, a to wywołuje poczucie dyskomfortu, niekiedy bólu. W takiej sytuacji najlepiej dać pupilowi do żucia gryzaki, podobnie jak to się robi w przypadku małego dziecka. Będzie nimi masował dziąsła, co przyniesie mu wyraźną ulgę.

Bywa, że gryzie z nudy. – Młode psy potrzebują aktywności, ruchu, sposobu na pozbycie się nadmiaru energii. Jeśli im tego nie umożliwimy, same będą się starały znaleźć dla siebie zajęcie i często znajdą takie, które nam, opiekunom, może się nie spodobać. Zupełnie jak dzieciaki, które, znudzone, zaczynają rysować po ścianach – zauważa Andrzej Kłosiński.

Żeby więc psiaki nie gryzły mebli czy butów, trzeba wychodzić z nimi na częste spacery. A gdy pogoda nam to uniemożliwia, dawać zabawki, którymi mogłyby się zająć. Pluszaki, gryzaki czy pojemniki wypełnione smakołykami, na przykład zamrożonym pasztetem, który mogłyby wylizywać. Behawiorysta poleca również, by bawić się z pupilem w wyszukiwanie ukrytych smakołyków, ponieważ zmysł węchu jest dla tych zwierząt wyjątkowo ważny. Z tego powodu psy chętnie angażują się w gry, podczas których mogą silniej z niego korzystać.

Szczeniaki gryzą jednak również ze strachu, frustracji lub stresu. Robią to, gdy niepewnie czują się w nowym środowisku lub towarzystwie. Nic dziwnego, w końcu odstawione od matki i rodzeństwa, mogą się czuć niepewnie. Wówczas dobrze jest zastosować psie feromony Adaptil, spryskując nimi mieszkanie, legowisko, a nawet ręce. Dzięki temu zwierzak szybciej zaadoptuje się i przyzwyczai zarówno do miejsca, jak i do nas samych.

– Najważniejsze jednak, żeby pamiętać, że gryzienie jest ostatecznie czymś całkowicie naturalnym, w końcu psy są potomkami drapieżników. To pewien wzorzec zachowania, którego nie da się oduczyć. Gdy będziemy próbować to robić za wszelką cenę, szczeniak może stać się wycofany albo zareaguje agresją – dodaje behawiorysta. – Kluczowe, by nauczyć go, których rzeczy gryźć nie wolno i dać możliwość swobodnego gryzienia tego, co dopuszczalne.

Share

skomentuj

Twój email nie zostanie opublikowany. Pola z gwazdką są obowiazkowe.