Jak dobrze spacerować z psem?

Jak dobrze spacerować z psem?
Share

Wydaje się to proste: czworonóg musi koniecznie wyjść na dwór, by załatwić potrzebę fizjologiczną. Jednak nie wolno zapominać o tym, że psi spacer ma wiele funkcji. Wśród nich również… filozoficzną.

Pies potrzebuje spaceru nie tylko po to, by uporać się z fizjologią, choć faktycznie jest to dominująca kwestia. Nie wypracowaliśmy przecież mechanizmów tresury oraz rozwiązań przystosowujących nasze czworonogi do korzystania z ludzkich toalet. Zwykły spacer pozwala również się psu wyszaleć oraz zaspokaja jego potrzeby mentalne.

Świat pełen komunikatów

Nasz czworonożny przyjaciel potrzebuje się poruszać, pobawić z innymi psami, szukać nowych bodźców oraz poznawać nowe miejsca. Ulice i trawniki są pełne „wiadomości”, jakie zostawiają sobie zwierzęta. Nasz pies musi zaspokoić swoje instynkty eksploracji tych naturalnych komunikatów. Musi też czasem aktywnie spędzić czas z właścicielem i po prostu być sobą.

Zwierzęta, które mieszkają w domu z ogrodem i mają spore połacie ziemi do eksploracji, również powinny wychodzić na spacery. Na swoim terytorium mogą się wprawdzie załatwić, wyhasać i wybiegać, ale nie mają jak realizować innych potrzeb.

Ile razy powinniśmy wyprowadzać psa na spacer?

Spacerowe minimum to trzy wyjścia w ciągu doby. Oczywiście dotyczy to zdrowego, dorosłego psa. Szczeniaki będą musiały wychodzić dużo częściej, szczególnie na etapie nauki czystości. Również starsze osobniki, mające problemy z nietrzymaniem moczu, powinny mieć więcej krótkich spacerów. Między wypadami na krótkie przechadzki, powinny być możliwie podobne przerwy. Pies nie może czekać na wyjście poza mieszkanie dłużej niż 10 godzin. Jeśli nie ma nas w domu dłużej, powinniśmy wynająć petsittera.

Spacerowe kontrowersje

Przechadzki z psem to okazja do budowania więzi i relacji oraz przyzwyczajeń. Do niedawna jeszcze każdy dodałby, że to również czas na wspólne aktywności fizyczne w parku lub w lesie – bieganie, rzucanie piłką lub patykiem. Obecnie jednak pojawiają się głosy, że samotnie przebywający w domu pies reaguje na powrót właściciela i zbliżającą się porę spaceru podniesieniem poziomu hormonów stresu. Amber Batson, światowej sławy weterynarz, przekonuje, że zwierzęta przebywając same w domu zazwyczaj nie śpią głębokim snem, muszą być bardziej czujne niż w grupie, zatem nie są tak zrelaksowane jak przypuszczamy. Poziom pobudzenia rośnie, gdy nas witają.

Wyjście na spacer nie pomaga rozładować emocji, więc intensywna zabawa i wysiłek w takiej chwili obciąża nadnercza psów. Hormony stresu powiększają nerki i wątrobę. Bawiąc się często z psem w ten właśnie sposób, pozwalamy, by kumulował w ciele poziom adrenaliny i kortyzolu. Zwłaszcza, że parki często są miejscem pełnym innych, czasem agresywnych psów, dzieci i rowerzystów, więc nasi podopieczni nie mogą się zrelaksować. Stale podwyższony poziom hormonów stresu w organizmie sprawia, że zwierzęta mogą zacząć chorować, będą gorzej się uczyły i słabiej zapamiętywały.

Specjaliści z rezerwą podchodzą też do joggingu z psem. Ich zdaniem to często nadmierny wysiłek, który – jeśli nie jest codzienną, zawsze taką samą dawką aktywności – może być szkodliwy. Każdy rozsądny właściciel wie jednak, kiedy działa przeciwko dobremu samopoczuciu swojego przyjaciela. Dla niektórych psów możliwość wybiegania się jest źródłem radości i satysfakcji, warunkiem zdrowego, szczęśliwego życia.

Jak długo powinien trwać spacer?

Długość spaceru zależy od wieku zwierzęcia, jego rasy, wielkości, kondycji fizycznej oraz potrzeb. Uważa się, że szczeniaki w wieku około trzech miesięcy nie powinny wychodzić na spacery dłuższe niż dziesięć minut. Potem przechadzki można przedłużać.

Niektóre rasy w najmłodszym wieku nie powinny pokonywać dalekich dystansów i chodzić po schodach – nie mają jeszcze ukształtowanych stawów i nie powinny ich nadmiernie obciążać.

Ważne są też warunki atmosferyczne – to naturalne, że krócej będziemy przebywać na dworze w mrozy oraz w upały, dłużej przy umiarkowanych temperaturach. Każdy opiekun musi wypracować optymalne warunki, obserwować psa i wiedzieć, co zadowoli podopiecznego najbardziej.

Wolność i swoboda

Nie zawsze możliwe jest wyprowadzanie psa bez jakiejkolwiek uwięzi. Jeśli mieszkamy w mieście, a nasz pupil nie należy do bezwzględnie zdyscyplinowanych osobników, konieczne będzie stosowanie smyczy. Warunkiem udanego spaceru jest właściwa uprzęż, dostosowana do rasy, budowy, postury psa i jego charakteru. Niezdyscyplinowany, energiczny osobnik o dużej masie może zrobić sobie krzywdę, szarpiąc się w obroży.

Niektóre rasy wymagają szelek. Na szczęście coraz rzadziej zobaczyć można psy z kolczatkami na szyi lub w obrożach z ostrymi ćwiekami dotykającymi szyi zwierzęcia. Kiedyś był to popularny sposób zdyscyplinowania i panowania nad odruchami psa.

Dla wielu psów spacer bywa stresującym przeżyciem – nie zawsze potrafią ze zgodą i równowagą podchodzić do innych zwierząt. Te najmniej zrównoważone potrzebują czasem pomocy ze strony behawiorysty lub wsparcia farmakologicznego. Dobre efekty uzyskać można stosując Adaptil, preparat będący analogiem psich feromonów. Środek ten przeznaczony jest do zastosowania w domu i zapewnia psu stabilizację oraz psychiczną równowagę.

Share

skomentuj

Twój email nie zostanie opublikowany. Pola z gwazdką są obowiazkowe.